D.I.Y.

Drodzy Zróbtosamcy, Zróbtosamice

Nowy sens D.I.Y. Kiedyś chodziło o to, że kapele same sobie wydawały kasety i płyty. Ale „Zrób to sam” (Do It Yourself) ma sens bardziej wtedy, gdy to słuchacz może sam sobie przygotować płytę ulubionego wykonawcy. Więc do dzieła. Środowisko zawsze było przed resztą społeczeństwa w korzystaniu z różnych nowych możliwości a teraz staliśmy się „konserwatystami” starych rozwiązań (powrót winyli np.).

Zespoły udostępniają swoją muzykę – róbcie z tego swoje płyty: realne (wypalenie CD) lub wirtualne (folder w kompie lub telefonie). Ale z szacunkiem dla ulubionych skądinąd wykonawców. Szukajcie ich w takich serwisach jak bandcamp itp. Ostatnio (21 kwiecień 2017) nawet Danbert Nobacon z Chumbawamby wydał w nim płytę. Po zakupie można ściągnąć nieskompresowaną muzę i cieszyć ucho. Dodatkowo wiesz co kupujesz bo wcześniej możesz odsłuchać. Nie płacisz za kota w worku czyli za zafoliowanego CDka, z którego znasz tylko jeden kawałek, co to go puścili w radio, albo słyszałeś od znajomego, że fajna płyta tylko nie masz jak tego zweryfikować. Dodatkowo jak nie wypalisz płyty i będziesz słuchał z kompa to oszczędzimy nieco zasobów potrzebnych do produkcji płyt, opakowań itd.

Zapraszam wszystkich Zróbtosamców i Zróbtosamice do swojej przestrzeni: